DrHell otwiera kościół!

Stało się. Posądzany o bliskie kontakty z szatanem, japoński koder DrHell w ramach jednego przedsięwzięcia oczyszcza się z zarzutów. Przy pomocy najnowszej odsłony emulatora Xebra/Arbex, Wszechmogącego, zastępów anieli i zaprzyjaźnionego spawacza, likwiduje diabelską zaporę u wejścia do lokalnej kaplicy, która dotąd wiernym ze świata DEWPRISM uniemożliwiała składanie swoich dzie… ekhm, dobrych uczynków w ofierze. Poniżej dowód rzeczowy.


Dewprism / Threads of Fate, gra od starego Square, która poza granicami
KKW do końca swego życia na półkach sklepowych pozostała w cieniu hucznie promowanych
Finali.

Jak co roku o tej porze zbliżają się święta, w związku z czym tradycyjnie brędzę. Aby ukrócić sobie i Wam męki, odsyłam prosto do downloadu [wersja 071221] i zachęcam do testowania narzędzia, bowiem wciąż zdaje się, że Xebra nie ma swoich zwolenników pośród polskich użytkowników emulatorów – wynika to chyba bardziej z braku zainteresowania, aniżeli nieprzystępności softu. Tak jak z Threads of Fate, szkoda.