FPse 0.11.81 for android

Nie wiedzieć czemu :] ale przy okazji poprzedniego niusa, tak się rozpędziłem z serwowaniem informacji, że minąłem się z sednem wywodu dotyczącego wizyty HTC One X na psemu.pl oraz zmiany telefonu na nowe urządzenie. Nie przeciągając, tym razem, napiszę krótko – z uwagi na opisywany w sobotę PPSSPP warto rozważyć zakup urządzenia o wypasionych parametrach. Ot, pograć sobie na telefonie w Tekkena 3, czy pierwszego Metala jest fajnie, ale mieć możliwość ciupać w Tekkena 6, MGS: Peace Walker, God of War: Ghost of Sparta, Crisis Core: Final Fantasy VII, GTA: Vice City Stories czy zwykłe Lumines to już kompletny kosmos. Co prawda 90% wymienionych tytułów jeszcze nie jest emulowane, niemniej przezorny zawsze ubezpieczony.

Z tą myślą warto upewnić się również, że ewentualna przesiadka na nowe urządzenie, nie tylko pozwoli się nam cieszyć nowymi grami, ale także umożliwi bezproblemowe przeniesienie danych z wysłużonej maszyny. Skoro zaś o wysłużonych smartfonach mowa, to w kontekście emulacji PlayStation wypada wręcz powiedzieć słów kilka na temat tytułowego FPse. Aplikacja ta, zaskarbiła sobie moją sympatie, jedną zasadniczą cechą, a mianowicie – w porównaniu do opisywanego wcześniej ePSXe, ma znacznie niższe wymagania sprzętowe :] Co za tym idzie, nie posiadając dwóch rdzeni, czy nawet jednego gigaherca pod ekranem dotykowym, jestem w stanie, całkiem przyjemnie poszarpać sobie w niewymagające tytuły, pokroju (dajmy na to) Fina Fantasy 7 [i to moi drodzy jest wielką zaletą :] Dołóżmy do tego, multum opcji dających poczucie władzy nad światem, wygodny kontroler wirtualny dostępny (już) w domyślnej konfiguracji, czy częste aktualizacje z poprawkami błędów wszelakich – jak dla przykładu, seria usprawnień odczytu danych serwowana przy okazji kilku ostatnich update-ów – i mamy całkiem fajny emulator, który powinien zainteresować wszystkich android-owców wyposażonych w urządzenia nie pierwszej świeżości, względnie nie najwyższych lotów.
Co się zaś dzieje po przesiadce na drogi telefon? Przekłamania w emulacji dźwięku, nieciekawe zapisywanie ustawień aplikacji, nachodząca w najbardziej nieoczekiwanym momencie pikseloza, żyjące we własnym świecie wstawki FMV – mówiąc wprost, radykalnych zmian w działaniu aplikacji nie zauważyłem. Wszystkie błędy, które dokuczają na wolnym sprzęcie, dokuczają również na szybkim, no może poza jedną małą różnicą – emulator działa ciut i to dosłownie tylko ciut szybciej. Jeśli więc, ktoś zastanawia się, czy instalować FPse na nowym, szybkim smartfonie, to powiem szczerze, że na dzień dzisiejszy rozważyłbym taką opcję jedynie przez wzgląd na przyzwyczajenie i grę sieciową. Jeśli to komuś wystarczy to problem z głowy – wystarczy przekopiować pliki pomiędzy urządzeniami. Jeśli zaś od emulatora oczekuję się jak najlepszego odwzorowania doznań z konsoli i wysoką prędkość emulacji, proponowałbym jednak konwersję kart pamięci i przesiadkę na ePSXe.

——-

Ponownie – wydajność i kompatybilność oprogramowania sprawdzona na smartfonie
HTC One X, dzięki uprzejmości firmy HTC, która udostępniła w/w urządzenie do testów