cRPG vs. jRPG

Ogólne dyskusje na temat gier.
tyron
User
User
Posty: 48
Rejestracja: 22 czerwca 2008, 18:48

Post autor: tyron »

Dobra powiem pełną prawdę .Widzę że w paadłem do przysłowiowiej "jaskini lwa".Powiem prawdę.Otóż najbardziej podobała mi się FF7 której żadny inny jRPG moim zdaniem nie przebije.Co do tych heretycznych opini na temat cRPGów.To po prostu jakieś bzdety .Jak można krytykować takie gry jaikm BG,Torment czy Fallout?Jak można?Dla mnie osobiście te gry bardziej wciągały niż jRPGi.A nawet więcej niż FF7nnic jej nie ujmując.Dziwię sięludziom którzy nie chca w nie grać.Czyżby nie chciało się czytać?I też myśleć?I dlatego wybieracie jRPGi w których twórcy prowadzą za rączkę gracza?Pewnie tak niestety tak już jest.
Awatar użytkownika
BzyRes
Administrator
Administrator
Posty: 2048
Rejestracja: 17 lutego 2003, 18:50

Post autor: BzyRes »

Wpadłeś siusiakiem do własnej paszczy raczej. Haha. No ale dobrze. Na forum pełnym zatwardziałych fanów jRPG nietrudno o drobne potknięcia. Damy ci szansę.

Piszesz o krytyce cRPG, podczas gdy w niniejszym temacie nie było takowej. Powiedziałbym nawet, że za komputerowymi grami fabularnymi opowiedziała się większość.

Druga sprawa, czyli tzw. prowadzenie za rączkę w jRPG. Cóż, specyfika gatunku skazana jest na sporą liniowość. Im większa swobodę dasz graczowi, tym wolniejsza staje się rozgrywka. A jRPGi jakie są przede wszystkim? Dy-na-mi-czne. Swoją droga, cRPGi, których nazwy przytoczyłeś też były raczej liniowe.
Dziwię sięludziom którzy nie chca w nie grać.Czyżby nie chciało się czytać?I też myśleć?I
A ja dziwię się ludziom, którzy grają w cRPG, czytają, a nawet myślą, ale nie wiedzą, że po znaku interpunkcyjnym należy postawić spację. Cieniaki normalnie. By sobie lepiej w jRPG pograli. Każdy kto gra w jRPG potrafi dać odstęp po kropce. Haha.

P.S. Z doświadczenia wiem, że fani określonego rodzaju gier bardzo często sami sobie pakują kulkę, ponieważ wystawiają opinię bez pokrycia, bez żadnej argumentacji. Przychodzi taki XYZ i ryczy, że Dragon Ball jest super i jak w niego nie zagrasz to jesteś cieniak i powinienieś zginąć. Ale DLACZEGO Dragon Ball jest taki super, już nie powie. Dlatego też, by nie przynosić wstydu fanom cRPG hasłami typu "cRPG są lepsze od jRPG bo tak i basta", następnym razem gdy wytoczysz działa w niniejszym temacie, postarasz się o należytą argumentację. Tak jak pani na języku polskim kazała.
tyron
User
User
Posty: 48
Rejestracja: 22 czerwca 2008, 18:48

Post autor: tyron »

Dobra koniec waszych bajeczek i nieznajomosci tematu.Napisze w prost co myśle o japońskich cRPG,jak i o klasycznych cRPG.
1.Fabuła
Wcale klasyczne cRPGi nie odstaja poziomem fabuły od japońskich odpowiedników.A nawet ja bija pod względem napisanego scenariusza np. saga BG bije scenariuszem na głowe FF VII.Wie c nie rozumiem waszych waszych wypowiedzi.
2.Muzyka
Tu równierz klasyczne RPGI nie odstaja poziomem od japońskich odpowiedników.Np.Michael Hoeing wca le nie odstaje od Umeotsu(czy jakos tak).Czy Mark Morgan w Falloucie czy Tormencie, według mnie stworzył najbardziej klimatyczna muzyke do gier jaka kiedykolwiek powstała.Więc znów nie rozumiem waszych wypowiedzi.
3.Kreacja świata.
T u juz drodzy panowie przesadzacie.W klasycznych RPG świat jest o wiele ale to o wiele bardziej złożony.Np.Planescape Torment,Deus EX(nie jest klasycznym RPGiem ale swiat ma chyba najlepszy jesli chodzi o cyberpunkt).
4.Gafika
Więc tak w klasycznych RPGach grafika sie nie liczy .Ale równierz swego czasu w KOtORzxe grafika przebijała wszystko co było narynku wiec z tym tez jest róznie.Ale powtarzam w prawdziwych cRPGach z krwi i kosci grafik sie nie liczy lecz grywalnosc,fabuła,wpływ na swiat. itd.
5.Najlepsza szkoła
To jasne że jest ta zachodnia.Japończycy wszytsko ściagaja z zachodu kazdy pomysł.Nie widzieliście podobieństw FF XII do klasycznych RPGów?Czy tez w last Remnacie.?Jak wiemy pierwszy Final fantasy wyszedł 1987 roku,na pierwszy rzut oka widac widać że may do czynienia z japonskim odpowiednikiem Ultimy(czy innych classical RPGów z lat 80),tylko że nasiąkniętą japońska filozofią.I to jest podstawowa róznica między wschodem a zachodem filozofia tworzenie Japonczycy maja wogóle inną filozfie tworzenia gier niz Europejczycy czy Amerykanie.Mędzy RPGami z zachodu i wschodu nie mażadnej róznicy gatunkowej. Obydwa są cRPG(computer lub console role-playing-games).A jRPG to tylko nazwa potoczna wymyslona przez fanboyów japonskich cRPGów.Wiec mówie jesli chcecie byc znawcami W tym gatunku nampierw zagrajcie w wpierwowzory japońskich cRPgów.A która wam bardziej sie spodoba to zalezy od was.A co postów powyzej mylicie pojecia jak i całkowicie sie mylicie w rozumowaniu.I to już chyba natym koniec.Mam nadziej że wyjaśniłem co nie co.
Awatar użytkownika
BzyRes
Administrator
Administrator
Posty: 2048
Rejestracja: 17 lutego 2003, 18:50

Post autor: BzyRes »

Lzy smiechu plynely mi strugami po plecach, gdy czytalem twoje wypociny, tyron. Dzieki takim jak ty, mam ochote wracac na forum, od ktorego tak skutecznie odciaga mnie glupota wiekszosci uzytkownikow. Dzieki, stary. Nie kryje wzruszenia.

Przede wszystkim pragne pogratulowac, ze jedynie pol roku zajelo ci zebranie odpowiedniej argumentacji, a dokladniej rzecz ujmujac - jej pokracznej odmiany.
Dobra koniec waszych bajeczek i nieznajomosci tematu.
Pora na twoje:
równierz
Umeotsu
Mala podpowiedz: z tych literek nie ulozysz nawet nazwiska, ktore chciales przytoczyc. Co do bledu - wiem, ze to nie fair smiac sie z czyjejs ortografii, ale dla mnie to naprawde dobry powod, by oceniac cie inna miara i traktowac z przymruzeniem oka, tak jak z przymruzeniem oka traktuje sie wczesnoszkolne dzieci, ktore nie zdolaly jeszcze przyswoic poprawnej pisowni.
Wcale klasyczne cRPGi nie odstaja poziomem fabuły od japońskich odpowiedników.A nawet ja bija pod względem napisanego scenariusza np. saga BG bije scenariuszem na głowe FF VII.Wie c nie rozumiem waszych waszych wypowiedzi.
Wcale paczki nie odstaja smakiem od precli, a nawet bija je obecnoscia nadzienia. Nie rozumiem wypowiedzi wszystkich, ktorzy wola precle od paczkow. Ide sie zabic. Ok. A tak powaznie, to mam nadzieje, ze zapomniales po prostu dodac "moim zdaniem" i napisac, dlaczego BG bije scenariuszem FFVII. Chyba nie kazesz nam oswajac sie z mysla, iz to co napisales stanowi jakas fundamentalna prawde? Czy aby nie chodzi tu o twoj gust?
Tu równierz klasyczne RPGI nie odstaja poziomem od japońskich odpowiedników.Np.Michael Hoeing wca le nie odstaje od Umeotsu(czy jakos tak).Czy Mark Morgan w Falloucie czy Tormencie, według mnie stworzył najbardziej klimatyczna muzyke do gier jaka kiedykolwiek powstała.Więc znów nie rozumiem waszych wypowiedzi.
J.w. Nie rozumiem, dlaczego nie rozumiesz naszych wypowiedzi. Sa dosc klarowne. Jedni wola tamto, a inni siamto. A ja wole wszystko, co mi sie podoba. Zeby nie bylo, ze przemawiam glosem ogolu.
Więc tak w klasycznych RPGach grafika sie nie liczy .Ale równierz swego czasu w KOtORzxe grafika przebijała wszystko co było narynku wiec z tym tez jest róznie.Ale powtarzam w prawdziwych cRPGach z krwi i kosci grafik sie nie liczy lecz grywalnosc,fabuła,wpływ na swiat. itd.
Wszedzie liczy sie grafika, czy tego chcesz czy nie. Nie ma zmiluj. Zdaje sobie sprawe, ze milo jest grac w tytul miodny i ciekawie rozwiazany, ale jesli dodamy do tego porzadna prezencje stanowiaca orgie dla oczu, dany tytul staje sie automatycznie jeszcze lepszy, czyz nie? Oczywiscie temat mozna rozwinac i zastanowic sie, jaki ideal grafiki wyznaje kazdy z nas. Ale po co?
To jasne że jest ta zachodnia.Japończycy wszytsko ściagaja z zachodu kazdy pomysł.Nie widzieliście podobieństw FF XII do klasycznych RPGów?Czy tez w last Remnacie.?
Jest takie stare, polskie porzekadlo, ktore celnie podsumowaloby twoja wypowiedz, a ktorego niestety nie przytocze w calosci ze wzgledu na obecnosc ciezkiego slownicta. Zaczyna sie od "nie dorabiaj", a konczy na "uszu". cRPGi od lat sciagaja od siebie samych, nie sadzisz? Od lat to samo. Podzial na profesje, wielkie przygody, ratowanie swiata albo wlasnego tylka, punkty doswiadczenia, umiejetnosci, linie dialogowe, miejsca, swiaty, mapy, rozwoj postaci... Japonczycy stworzyli swoja alternatywe, czerpiaca z klasyki garsciami, ale bardzo atrakcyjna przez to, iz w przeciwienstwie do rzeczonej, nie jest tak mocno zakorzeniona w fantasy. Wiekszosc pecetowych RPG i pochodnych to lochy, smoki i rycerze w lsniacych zbrojach. jRPG sa bardziej elastyczne. Japonczykom przede wszystkim lepiej wychodzi laczenie fantasy z zaawansowana technika, futurystyka.
Mędzy RPGami z zachodu i wschodu nie mażadnej róznicy gatunkowej. Obydwa są cRPG(computer lub console role-playing-games).A jRPG to tylko nazwa potoczna wymyslona przez fanboyów japonskich cRPGów.
Miedzy cRPG, a jRPG zachodzi roznica mniej wiecej taka jak w przypadku komiksu zachodniego i mangi. Komiks japonski jest na tyle charakterystyczny, by zaslugiwac na wlasna nazwe, ktorej zwykl uzywac caly swiat. W dodatku nikt sie nie pieni, ze Japonczycy sciagneli komiks na swoje potrzeby z zachodu, ze Osamu Tezuka silnie inspirowal sie tworczoscia Disneya itd.
A co postów powyzej mylicie pojecia jak i całkowicie sie mylicie w rozumowaniu.
Ja mam prosbe. Niniejszy temat na zadnym etapie rozwoju nie przyjmowal stanowiska ogolu w sprawie wyzszosci cRPG nad jRPG i vice versa. Jesli mylimy sie tu i owdzie, odnos sie do wpisow KONKRETNYCH osob, jak przystalo na czlowieka na poziomie.

Jesli o mnie chodzi, wypowiedzialem sie dawien dawno temu i swoje zdanie podtrzymuje. A propos muzyki, rowniez dorzucilem trzy grosze w temacie o soundtrackach.
winter_mute
TROLOŻERCA
TROLOŻERCA
Posty: 5220
Rejestracja: 04 września 2002, 12:21
Kontakt:

Post autor: winter_mute »

A moja opinia w temacie się akurat zmieniła, bo po tych (jakby nie spojrzeć) kilku latach doszedłem do wniosku, że czas świetności jRPG przeminął wraz z piątą generacją. Co prawda jest kilka wyjątków od tejże reguły choćby w postaci trzymających niezły poziom FFX czy Tales of Legendia, ale generalnie to już nie to co za dobrych czasów pierwszego PlayStation. O siódmej generacji kompletnie nie wspominam bo nie ma w zasadzie o czym mówić, nędza i rozpacz.

Wracając jednak do głównego wątku, dołączę się do gromkich podziękowań dla tyron`a bo to wielce szlachetne z jego strony, że mnie/nas uświadomił. Dołączę się także do wypowiedzi Bzyka - wszystko jest kwestią gustu. Dla mnie osobiście (i nikomu tego narzucał nie będę) Baldur jest nudny jak flaki z olejem, wytrzymałem przy obu częściach może po kilkanaście godzin tops, nie znaczy to jednak że gardzę cRPG, bo taki Fallout 1 czy 2 przeszedłem po kilka razy, zmęczyłem tez Obliviona i bawiłem się przy tym całkiem nieźle. Nijak ma się to jednak do odczuć jakimi param do serii FF, z szczególnym uwzględnieniem części 7, 9 i 6, które (podkreślam to ponownie) w mojej opinii biją na głowę każda z wymienionych powyżej pozycji z nurtu cRPG.

A żeby nie było, że szufladkuję i się zamykam w jednym "gatunku" dodam na zakończenie, że bardzo polubiłem a(ction)RPG, w które obfituje szósta generacja. Na mojej półce, w honorowym miejscu stoją dumnie obie części Kingdom Hearts [niesamowicie niedoceniona seria na Polskim rynku, wręcz ubustwiana za wielką wodą, a w mojej opinii najlepsze RPG na szóstą generację] tuż obok trochę starszej Zeldy: OoT (wraz z FF7 uznawanej za za najlepsze RPG wszech-czasów, nie wnikam które lepsze bo ile źródeł tyle opinii) :]
2BII!2B
KingdomHearts
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 02 stycznia 2010, 23:24

Post autor: KingdomHearts »

To jasne że jest ta zachodnia.Japończycy wszytsko ściagaja z zachodu kazdy pomysł
TAK to zobacz sobie Kingdom Hearts jesli tak mowisz
zobaczymy kiedy ciecie produkujace nudne i ochydne cRPGi zaczna papugowac za KH oto maly schemacik

Forgotten Realms = 10 gier (opierajacych sie na tym samym)
Kingdom Hearts= jedna gra i 10 swiatow + jeszcze do tego postacie z Final Fantasy, najlepszy system walki ktory bije na glowe wszystkie zalosne cRPGi (i zeby nie bylo to zaliczylem : Neverwinter Nights, Ghotic 1,2,3 Diablo II, LOKI IceWind Dale i nie przeszlem zadnej z tych gier bo sa w cholere nudne i ochydne az zygac mi sie chcialo)
.Fabuła
Wcale klasyczne cRPGi nie odstaja poziomem fabuły od japońskich odpowiedników.A nawet ja bija pod względem napisanego scenariusza np. saga BG bije scenariuszem na głowe FF VII.Wie c nie rozumiem waszych waszych wypowiedzi.
a widziales ty kiedys w komputerowych RPGach uczucia, czy łzy??
NIE! bo tam chodzisz po mapie jak glupi i nabijasz staty, od czasu do czasu pogadasz z kims, potem lecisz na bossa

W jRPGach przynajmniej te uczucia sa
smierc Aeris w FFVII, smierc Xion w Kingdom Hearts itp itd


oddaje swoj głos na japońskie RPG

JRPG na 10000000000000[...]000000000000000000000 %
Ostatnio zmieniony 02 stycznia 2010, 23:58 przez KingdomHearts, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ