Recapitulation

Przyznaję szczerze, przebierając z nogi na nogę liczyłem dni, a później godziny dzielące miniony rok z nowym. Nowy rok, nowy początek, mentalna granica pozwalająca odciąć się od całego zawodowego syfu jaki narobił się z przybyciem COVIDu i autorskich głupot, jakimi zwaliłem sobie na głowę jeszcze większe problemy w życiu prywatnym.

Odchodząc od powyższego i czyniąc opacznie do narodowo przyjętego obrządku, zamiast narzekać chciałbym wyrazić swą wdzięczność i zadowolenie.

Czytaj dalej Recapitulation